Opowieść wigilijna - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Poprosił chłopca, aby pobiegł do sklepu i kupił dla niego ogromnego indyka z wystawy sklepowej, wzbudzającego zachwyt w przechodniach. Obiecał, że po załatwieniu tego sprawunku malec dostanie zapłatę. Chłopiec miał jeszcze poprosić subiekta, by zakup przyniósł do jego mieszkania. Uradowany posłaniec pobiegł co sił w nogach.

Ebenezer powrócił do mieszkania i czekał na przyniesienie indyka. Gdy jego wzrok zatrzymał się na kołatce, na której poprzedniego dnia ukazała się twarz Marleya, obiecał sobie, że od tej chwili będzie kochał kołatkę: „Będę ją kochał do końca moich dni! – zawołał klepiąc pieszczotliwie gładką powierzchnię metalu. – Przedtem ledwie ją zauważałem. A jaki zacny ma wygląd. Ach, zachwycająca kołatka”. Rozmyślania na temat uchwytu przerwało pojawienie się subiekta niosącego wielkiego indyka.

Scrooge polecił sprzedawcy, by dostarczył ptaka dorożką do mieszkania kancelisty. Po wydaniu dyspozycji ubrał się w najlepszy strój i wyszedł z domu. „Na ulicach było gwarno i rojno, tak jak wtedy kiedy Scrooge wędrował po mieście z Duchem Tegorocznej Wigilii. Idąc z założonymi w tył rękami spoglądał na wszystkich z uśmiechem tak pełnym zachwytu i – słowem – minę miał tak sympatyczną, że kilku dobrodusznych jegomościów zawołało doń: – Dzień dobry! Życzymy wesołych świąt! – Scrooge często potem zapewniał, że słowa te brzmiały mu w uszach niczym najradośniejsza muzyka”.

Gdy Ebenezer spotkał jednego z mężczyzn, którzy byli wczoraj u niego w kantorze w sprawie wsparcia dla ubogich, złożył mu świąteczne życzenia i przeprosił za swoje zachowanie i wyraził chęć wspomożenia potrzebujących podopiecznych fundacji. Zastrzegł sobie przy tym, że pragnie pozostać anonimowym ofiarodawcą. Zdziwiony mężczyzna bardzo podziękował za zrozumienie.

Ebenezer dalej rozkoszował się spacerem. „Poszedł do kościoła, potem przechadzał się po ulicach obserwując przechodniów, głaszcząc dzieci po głowach, życzliwym głosem zagadując żebraków, zerkając do kuchen w suterenach domów i w okna mieszkań nad nimi. Otóż przekonał się zdumiony, że wszystko, każdy najmniejszy drobiazg, sprawia mu przyjemność. Nie przypuszczał nawet, że zwykła przechadzka – że cokolwiek na świecie może go uczynić tak bardzo szczęśliwym”.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ebenezer Scrooge - charakterystyka
2  Karol Dickens - biografia
3  Opowieść wigilijna – plan wydarzeń



Komentarze
artykuł / utwór: Opowieść wigilijna - streszczenie







    Tagi: